No i
dobrze.
/nɔ i ˈdɔbʐɛ/ — wykrzyknik.
1. tak już jest i tyle. 2. niech tak zostanie.
3. nie trzeba nic więcej — ubranie na dni bez spinki,
uszyte z tego samego spokoju.
W świecie, który każe nam być „naj”, my mówimy: wystarczy. To celebracja niedoskonałości — kropka postawiona pod stresującym dniem i głęboki oddech, na który w końcu sobie pozwalasz.
Do noszenia
bez powodu
Trzy podstawy sezonu — oversizowe kroje i wzory inspirowane ludowym wycinankarstwem, przerysowane od nowa, linia po linii.
Wycinanka, która
przetrwała zimę
Każdy wzór zaczyna się od ołówka, nie od komputera. Patrzymy na stare łowickie wycinanki i hafty znad Wisły, rysujemy je od nowa — z ptakami, kwiatami i tym samym rytmem powtórzeń, który znały nasze babcie.
Potem drukujemy to na bawełnie, którą chce się nosić codziennie, nie tylko od święta.
Dla kogo? Dla twórczych dusz, introwertycznych buntowników i każdego, kto zamiast biec w wyścigu szczurów, woli usiąść z zimną kawą i powiedzieć: „no i dobrze, tak też jest okej”.
Następne
napisy
Kartka z naszego notatnika. Zapisz się niżej, żeby dowiedzieć się, które wygrały.
Mówią, że
jest wygodnie
Nie musisz nam wierzyć na słowo — uwierz osobom, które już to noszą.
Ten hoodie to coś cudownego. Ciężki, ciepły, a wzór na plecach wygląda, jakby ktoś naprawdę go narysował — bo tak było. Kupuję drugi.
Nosiłam koszulkę „Dziś robię minimum” w dniu, w którym naprawdę robiłam minimum. Idealnie się dogadałyśmy.
Oversize dokładnie taki, jak lubię — nic nie uciska, a materiał po dwudziestu praniach dalej jest gruby. Warto.
Nowe wzory, mniej niż raz w miesiącu. Bez spamu — obiecujemy, ale bez przesady.
